środa, 20 kwietnia 2016

O pewnym zniknięciu

Zniknął. 
Półtora roku temu. Po prostu zapadł się pod ziemię.  Napisał, że zwija manaty i mimo  tego, że poruszające się istoty ludzkie powszechnie wiedziały, że słów nie dotrzymuje, to jednak rzeczywiście to zrobił.  Nikt nie wie co się z nim stało…  Rozmowy o nim przerodziły się w opowiadania, opowiadania w historie, te wkrótce zostały legendami. Legendy  bieg czasu zamienił w niedorzeczne mity, w które i tak nikt nie wierzył.
Jednak krasnoludy i nieśmiertelne elfy czuły ten przesuwający się cień. Ciche głosy podnosiły się w starych karczmach, nikt nie mówił głośno, ale dawało się wyczuć, że jednak gdzieś jest. Pogłoski. Nie możliwe, nie możliwe żeby on żył. Pogłoski przerodziły się w plotki, plotki w rozmowy... Podobno go widziano…Sprawa stała się publiczna, choć nadal niepewna… czyżby Tomek-MTB jednak żył?

<werble>…. Ta dam! On żyje!